Dziś przypominam o kończących się promocjach banku z lwem w logo.
Na otwierających konto osobiste czeka gwarantowana premia 500 zł. Do tego dla chętnych dochodzi aż 5,5% na koncie oszczędnościowym. A takie stawki to już rarytas.Każdą z promocji już na blogu omawiałem, więc nie chcąc powielać szczegółów, zapraszam do wpisów im poświęconym:
- Odbierz 500 zł premii za konto w ING Banku Śląskim
- Teraz więcej! Do 5,5% dla oszczędności w ING Banku Śląskim
Obie promocje dostępne są już tylko do środy (tj. 8.04.) włącznie.
O ile pierwsza z nich - co tu dużo kryć - pewnie powróci (można się domyślać, bo bank po każdej edycji odpala kolejną), to jednak jeśli chodzi o propozycję dla oszczędzających, szczególnie warto rozważyć złapanie okazji dostępnej teraz (co sam zrobiłem).
Kto śledzi bloga Bankobranie, ten dobrze wie, że ja raczej unikam prognozowania. Nie lubię bawić się w przewidywania, co będzie w kolejnej promocji. Jednak fakty są takie, że od czasu gdy ING Bank wychylił się z grona banków, które dawały 5% (takie oferty jeszcze nie tak dawno były dostępne w Aliorze, Millennium i VeloBanku także dla obecnych klientów tych banków), to sporo się zmieniło. Bank z lwem w logo zdecydował się podnieść oprocentowanie do 5,5%, ale inne banki nie poszły jego przykładem. Wręcz przeciwnie:
- Alior obecnym klientom (w przypadku promocji dla "nowych środków") daje 4,6% na Koncie Max Oszczędnościowym;
- Bank Millennium 5% oferuje, ale już tylko dla nowo otwieranych Kont Oszczędnościowych Profit, a na tych wcześniej założonych można uzyskać do 4,5% (pod warunkiem wpłaty "nowych środków");
- VeloBank dla obecnych klientów na Elastycznym Koncie Oszczędnościowym ma co najwyżej 4,5% (również wymagając ulokowania "nowych środków").
W każdym przypadku mamy więc do czynienia ze sadkami. Tym samym dobrze widać, że nie ma jakiejś rynkowej presji i ING Bank może nie mieć motywacji do utrzymywania 5,5%.
By uporządkować dyskusję, do dyskusji o promocjach zapraszam w komentarzach pod wyżej podlinkowanymi wpisami.
